Home > Budownictwo, Ludzie i społeczeństwo > Sklep internetowy czyli żona kupuje, a mąż płaci.

Sklep internetowy czyli żona kupuje, a mąż płaci.

Rok 2010 określany jest rokiem ożywienia na rynku nieruchomości. Sytuacja nie jest obecnie najlepsza, ale nie oznacza to, że nie ma na wśród ofert ciekawych możliwości inwestycyjnych. W roku 2008 wolumen transakcji kupna – sprzedaży znacznie spadł w porównaniu z rokiem 2006 i 2007. Obecnie rynek wymusił na deweloperach indywidualne podejście do każdej inwestycji, a dla zdecydowanych nabywców przewidział nawet kilkunastoprocentowe rabaty.

sklep internetowy

Zakupy w sklepie internetowym czyli żona kupuje, a mąż płaci.

Rok temu w ciężkiej sytuacji znalazły się młode małżeństwa, które po ślubie marzyły o własnym “M”. Rzeczywistość okazała się dla nich szara, dodatkowo zdolność nabywcza par znacznie spadła, po tym jak polityka kredytowa uległa zaostrzeniu. Deweloperzy najchętniej wchodzili w inwestycje low – cost skierowane do klientów masowych i prestiżowe inwestycje high – end przeznaczone do nabywców zamożnych. W takiej sytuacji większość klientów najczęściej decydowała się na wynajem mieszkania, odkładając decyzję o zakupie na dogodniejszy moment. Atmosfera sprawiła, że segment mieszkań o podwyższonym standardzie, przeznaczony dla średniej klasy bogacącej się, zszedł na margines, a cena przesądzała o wyborze danej inwestycji.

Także w sieci sytuacja wygląda podobnie – niejeden sklep internetowy z branży mieszkaniowej borykał się z problemami. Wizję pozytywną przynosi jednak trwający rok 2010. Eksperci szacują bowiem, że nastąpi istotny wzrost popytu na produkty mieszkaniowe. Strony z nieruchomościami w sieci to idealne miejsce, aby kupić nieruchomość: dom, mieszkanie, lokal, grunt czy zaznajomić się z warunkami kredytów mieszkaniowych. Mamy do czynienia z początkiem okresu dobrej koniunktury, stabilizacji cen i wprowadzania na rynek większej liczby nieruchomości.

Tysiące osób szukających mieszkania, szuka także w sieci. Przeglądają sklep internetowy za sklepem, serwis za serwisem, portal za portalem. Przeszukują setki ofert w poszukiwaniu tej jednej wymarzonej, zamieszczają także własne wpisy na forach typu: „Kupiłeś ostatnio mieszkanie? Napisz gdzie, u kogo?” Jesteś zadowolony z inwestycji? Podziel się informacjami” i własne oferty typu: „ Kupię mieszkanie, 2 pokoje, 50-70 metrów …”, „Katowice centrum, mieszkanie kupię / wynajmę …”. Wniosek? Internauci poszukują mieszkań w sieci Internet. Na licznych forach pytają o ciekawe inwestycje, składają swoje oferty i wymieniają dane o deweloperach. Czego oczekują? Przede wszystkim liczą na atrakcyjną cenę. Czego szukają? Wymarzonego własnego “M” o powierzchni 30 do 60 mkw. Internet, sklepy internetowe oraz strony internetowe zawierające szeroki wybór ofert przychodzą oczywiście z pomocą.

A jak wyglądają formalności? Najczęściej to panie pytają o kuchnię, łazienkę i funkcjonalność pomieszczeń, a panowie o garaże. Oni płacą, ale to one decydują o kupnie mieszkania. Jeśli małżeństwo szuka mieszkania, najczęściej decyzję o transakcji podejmuje płeć piękna. W internecie podobnie: panowie zadają pytania techniczne, panie zwracają uwagę na funkcjonalność rozwiązań. Obecnie jednak żaden profesjonalny sklep internetowy nie generalizuje swoich klientów według płci. W dyskusji oboje: kobieta i mężczyzna uczestniczą aktywnie.

Różnica jest tylko taka, że to żona kupuje, a mąż płaci.

aptus Budownictwo, Ludzie i społeczeństwo , ,

  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.