Początki w Sieci
Nieważne, czy jesteś dobrym programistą, czy grafikiem czy tez prowadzisz kampanię reklamową. Ta kariera zaczęła się jeszcze w szkole średniej lub nawet wcześniej podczas pierwszego kontaktu z komputerem. Pamiętam swojego pierwszego peceta, który stanął na biurku zaraz po ósmej klasie podstawówki. W tamtych latach nie było jeszcze ogólnodostępnego Internetu, a informacje czerpało się z książek i przede wszystkim z gazet. Zapoznanie z obsługą komputera nie trwało długo, tak samo jak rozebranie blaszaka i złożenie go z powrotem. Przez jakiś rok była to maszyna do grania w gry komputerowe i do przeglądania zawartości dysków z gazet. Kiedy w blaszaku zagościł modem 36,6kbs świat stanął otworem. Wyszukiwarka WOW! Zapewniała dostęp do polskich stron www. Pewnej nocy (bo w Necie buszowało się nocami, gdy stawka za połączenie była niższa i gdy można było kogoś spotkać na IRCu) natrafiłem na domową stronę młodego webmastera i błysk zaciekawienia był początkiem nowego hobby. Pierwsza strona internetowa powstała po dwóch tygodniach ale stałem się dumnym członkiem elity posiadającej adres www i opublikowany adres e-mail, na który ktoś mógł napisać e-maila. To były czasy, kiedy otrzymanie e-maila było wydarzeniem. Już wtedy powstawały firmy zajmujące się komercyjnym tworzeniem stron internetowych, a nieliczni bawili się w pozycjonowanie. Szybki rozwój internetu umożliwił zdobywanie informacji nieosiągalnej w tradycyjny sposób. Publikacje na temat tworzenia stron internetowych nie były dostępne w zadowalającym stopniu, a jeśli ktoś chciał napisać bardziej zaawansowany portalik,musiał korzystać z zagranicznych for i publikacji.
Internet opiera się na przekazywaniu informacji. Wśród nich są opinie, na podstawie których można podejmować określone decyzje. Wiele opinii łatwo podważyć, gdyż są anonimowe. W ciągu ostatnich dwóch lat serwisy z opiniami upodobały sobie agencje reklamowe, co w większości wypadków widać. Kilka naprędce założonych kont i opinii jedna pod drugą sugerują, że nie należy się liczyć z ich treścią. Nieco inaczej mają się